Próbuję stworzyć swoją własną czcionkę (font)

własny font

Pewnie mamy miliony, jak nie miliardy czcionek (fontów) do wyboru, ale kiedy przychodzi do wybrania tej jednej, okazuje się, że nie ma niczego.

Odpowiednio dobrana czcionka (font) można sprawić, że zamiast mieć dobry projekt, mamy świetny. Źle dobrany krój może nawet najlepszy projekt uśmiercić. Poza tym, niby mamy duży wybór, a i tak często (zupełnie nieświadomie) wybieramy to, co użyli już inni. A gdyby stworzyć coś samemu? Tak tylko na własne potrzeby?

Pisałam Wam kiedyś o hand letteringu. Pięknie to wszystko wygląd, ale im mocniej zgłębiałam temat, tym mniej podobały mi się efekty.  Cały czas mam w pamięci opowieści dziadka, jak przygotowywał plakaty na różne imprezy. Bardziej skłaniam się ku kaligrafii względem pisania. Zwłaszcza że w tym momencie wystarczy zwykły długopis, a nie setki różnych pisaków. Dla mnie nie jest sztuką posiadać dużo, aby tworzyć piękne rzeczy (np. project life). Sztuką jest mieć tylko ołówek czy długopis i stworzyć coś, co wszyscy będą chcieli mieć.

Próbuj, może Ci się spodobać

Obudziłam się pewnego dnia, z pomysłem stworzenia własnej czcionki (fonta), skoro nie mogę nic znaleźć gotowego. Nawet zamarzyło mi się tworzyć coś dla innych, ale ilość elementów do opracowania wybiła mi to z głowy.  Ponad 200 znaków, jednak wolę stworzyć coś tylko na własne potrzeby.

Zaczęłam szukać programu, który moje rysunki przekształci w czcionkę (font). Coś darmowego nie działa, wersja testowa nie działa, coś nie zgrywa się z wersją innego programu… Napotkane schody pokazały mi, jak ciężką pracą jest stworzenie czcionki (fontu) na sprzedaż. Skoro wyrób nieperfekcyjny, zostaje tylko używanie na własne potrzeby.

Znajdź swój styl

Z hand letteringiem się nie polubiłam. Moje zdolności do kaligrafii odeszły wraz z początkiem pisania w szkole w szerokich liniach. Można więc powiedzieć, że zaczęłam od początku naukę pisania. Do zabawy, a zasadzie nauki kupiłam zeszyt w cienkie linie i podpatrując czcionki (fonty), starałam się je odwzorować. Możecie mnie potępić, ale uważam, że jest to fajny sposób na naukę. Zresztą tak od najmłodszych lat człowiek uczy się pisać.

W ramach nauki pisania przygotowałam dla Was kartkę do poćwiczenia kaligrafii. Starałam się dobrać taki krój, aby wystarczył ołówek czy długopis, do pisania.

własny font

[su_button url=”https://drive.google.com/file/d/0B0Wc4tFz5JX9Y0ZtRllVQUFFaGc/view?usp=sharing” target=”blank” background=”#33bbbc” size=”5″ center=”yes”]ćwiczenie kaligrafii[/su_button]

Wydawanie pieniędzy

Z tworzeniem grafiki jest łatwiej niż własnej czcionki (fontów).  Na początek darmowy Gimp w zupełności wystarczy. Do tworzenia czcionek (fonów) jest sporo darmowych programów, ale one mogą nie zadowolić nawet na własny użytek. I nie mam tutaj na myśli, tylko aspektu samego tworzenia. Jeżeli komuś zależy, każdy program będzie dobry. Chociaż z drugiej strony, każdy program jest denerwujący, biorąc pod uwagę czas, jaki spędzamy na jego nauce.

Myślałam o zainwestowaniu w program, ale nie wiem, czy wystarczy mi cierpliwości do zaprojektowania ponad 200 znaków nawet jednej czcionki (fonta). A co dopiero mówić o ilości, która na program zarobi?

Moim małym patentem jest skanowanie narysowanych (?) liter na kartce i tworzenie z nich naklejek w programie graficznym. Na własne potrzeby jest to wystarczające. Trochę pracochłonne, ale efekty są zadowalające.

Zabawa i ćwiczenie cierpliwości

Osobiście na brak cierpliwości nie narzekam. Mogę przesiedzieć cały dzień, układając puzzle. Względem pracy na komputerze, moje oczy mają inne zdanie co do cierpliwości. Tworząc grafikę, zawsze mam szanse coś zakamuflować lub udać, że tak musi być. Tworząc czcionkę (font), mogę robić w każdej literze błąd, właśnie w każdej. A co jeżeli na ponad 200 znaków tylko w 20 będzie błąd?

Tworzenie własnej czcionki (fontu) jest bardzo trudną drogą. Okazuje się, że nie wystarczy napisać litery i je zeskanować. Postanowiłam więc zostać przy tworzeniu liter na własne potrzeby. Tworząc np. zaproszenia ślubne, muszę narysować tylko kilka liter, nie ponad 200 znaków.

  • Bardzo ładnie „rysujesz” litery – bo rozumiem, że te na zdjęciach to Twoje odręczne :D. Moje ładne pismo skończyło się w momencie, kiedy zaczęłam pisać szybciej, niż dwa słowa na minutę (tzn. po klasach 1-3). Natomiast, zaskoczyło mnie to, że gdy piszę bardzo dużo (kilka, czasem -naście stron dziennie) i mega szybko, notując w szkole, czy coś, to litery są coraz ładniejsze. Próbowałaś? (w sensie dużo i szybko pisać)

    PS Czcionka to wielkość litery (np. 12), a font to „typ” jakim jest napisana (jakiś Arial w Wordzie itp)

    • U mnie pisanie dużo i szybko kończy się mało czytelnymi notatkami. Czasami nawet nie umiem przeczytać tego, co napisałam. Pisząc szybko, się nie staram, chodzi o to, aby coś zanotować, a nie żeby ładnie wyglądało.

      PS. Żeby kogoś poprawiać, trzeba się na tym znać.

      • Nie poprawiam Cię, po prostu nie wiedziałam za bardzo jak sformuować swoją wątpliwość, czemu font jest w nawiasie. Tak jakoś mi nie wyszło. :/
        To to jest to samo?

        • Font to po polsku czcionka. W nawiasie jest dla tych czepialskich, którzy uważają, że używanie polskiej nazwy to obciach. Nie wiem, jak inaczej nazwać takie czepianie się innych, że mówi się font, a nie czcionka.

  • Moje pierwsze skojarzenie to pismo techniczne, mniej lub bardziej lubiane w szkole :D Podziwiam twoją wszechstronność, zostaję bardzo daleko za tobą w tyle :)

    • Nie przypominaj mi pisma technicznego. Z tym się nie polubiłam nawet teraz. :)

  • A ja sobie niedawno pomyślałam, że fajnie byłoby mieć swoją czcionkę. Chyba jednak odłożę to na kiedyś.

    • Na własne potrzeby to nie jest problem. Można właśnie zrobić to w postaci naklejek. Poza tym nie musisz też robić ponad 200 znaków, a najwyżej na bieżąco dorabiać.

  • Jeszcze nie znalazłam idealnego dla mnie fontu. Zawsze coś jest nie tak, albo bardzo szybko mi się nudzi. Tworzenie własnego to niesamowicie ciekawe zajęcie, ale ja chyba prędzej padłabym z wkurzenia :)

    • Dlatego moim zdaniem łatwiej jest to zrobić na kartce i zeskanować. Na potrzeby własne wystarcza. :)

  • Ale jesteś ambitna! ;) Podziwiam Cię! ;)

  • Ja bym nie miała do tego cierpliwości! Ba, ja nawet nie mam cierpliwości żeby tworzyć własną grafikę :)
    Podziwiam i życzę wytrwałości :)