20+ lekcji na kolejne urodziny

urodiny

Zaczynam zbliżać się do wieku, kiedy wolę nie chwalić się urodzinami. Mam już postępującą sklerozę to i nie pamiętam, jaka tam data (zwłaszcza rocznicowo) została do dowodu wpisana.

→ Zakupy dają tylko chwilowe szczęście.

→ Przy pisaniu większości wiadomość dobrze odczekać 24 godziny przed ich wysłaniem. Pisanie w emocjach nie służy pielęgnowaniu dobrych relacji. Wiadomo, w złości lepiej odczekać, ale i w euforii nic na czekaniu nie stracimy.

→ Przyjemniej jest czuć, że na coś się zapracowało, niż dostało w prezencie.

→ Mówienie „nie” wcale nie stawia nas w złym świetle. Wręcz przeciwnie, pokazuje, że potrafimy być asertywni i znamy siebie.

→ Najcenniejsze lekcje wyciągamy z rzeczy, których najbardziej się boimy.

→ Uwierzenie w swoje marzenia pozwala bezproblemowo przekonać do nich najbliższych.

→ Żeby wypoczywać, trzeba się tego nauczyć. Bycie cały czas na pełnych obrotach prowadzi do wypalenia i zniechęcenia do wszystkiego, nawet odpoczywania. Warto w kalendarzu zaplanować relaks bez robienia sobie za niego wyrzutów sumienia.

→ Zadowolenie z siebie nie zależy od naszego zewnętrznego wyglądu. Wszystko zaczyna się w głowie i poukładanie wszystkiego tutaj przynosi zadowolenie z siebie.

→ Brak decyzji męczy bardziej niż zły wybór. Tylko cyrograf jest wiążący na całe życie, z innych decyzji można się wycofać lub je zmienić, zmodyfikować.

→ Nadmiar posiadanych rzeczy prowadzi do stresu, a bałagan z nimi związany do zniechęcenia względem wszystkiego, co robimy.

→ Wpadając na jakiś pomysł lepiej go od razu zapisać. Pamięć okazuje się zawodna i często pozostaje tylko niesmak, że miało się pomysł, ale go nie pamięta.

→ Często przeceniamy swoje pomysły. Nie ma nic złego w patrzeniu na coś oczami dziecka, ale warto posypać to realizmem i zacząć mądrze, i systematycznie działać.

→ Celebrowanie codzienności oraz docenianie tego, co mamy jest najbardziej satysfakcjonującą umiejętnością w życiu.

→ Jeżeli w naszych „dziwactwach” nie ma nic złego, nie warto z nich rezygnować.

→ Warto zadbać o różnorodność treści, jakie czytamy, oglądamy itp. Taka postawa poszerza nasze horyzonty.

→ Sukces nie zawsze (a w zasadzie w rzadkości) łączy się z niespotykanym talentem albo ponadprzeciętną inteligencją. Sukces to konsekwentna, mądra i sumienna praca. Predyspozycje pomigają, ale nic nie przychodzi samo z siebie.

→ Wyrabianie w sobie nawyków wymaga od nas więcej lub mniej samozaparcia, ale procentuje to w dłuższej perspektywie czasu.

→ Pokazujemy w Internecie tylko skrawek naszego życia to, co chcemy pokazać. Nie warto od razu załamywać się, że nasze życie nie wygląda tak fotogenicznie. Nigdy nie wiem, co kryje się po drugiej stronie aparatu.

→ Nie ma nic gorszego od obietnic bez pokrycia. Lepiej nie brać za dużo na swoje barki, niż potem szukać wytłumaczeń, dlaczego nie zdążyliśmy.

→ Ludzie, z którymi spędzamy najwięcej czasu, mają wpływ na nasze postrzeganie siebie i naszego życia przez nas. Ile razy się nad tym zastanawialiście?

→ Lepiej mieć w życiu małe cele, niż odliczać tylko do tych dużych. Z jednej strony, przyciągamy wtedy dużo złego do siebie i częściej napotykamy rozczarowanie. Z drugiej, te wielkie kroki są takie tylko dla nas.

→ Wspieranie bliskich jest bardzo ważne, ale nie powinno odbywać się kosztem naszego zdrowia – najczęściej psychicznego.

→ Nie musimy zawsze wykonywać 100% planu. Nikt nie zauważy, że wyszło w 90%, a my możemy, odhaczyć na liście sukces.