Tapety na telefon z owadem

tapety na telefon z owadem

Pomyślałam, że skoro pogoda nie sprzyja, aby poczuć lato, warto, choć na telefon zaprosić jakiegoś owada.  Chwilowo nie ma nawet za dużo wkurzających much, a komary zamelinowały się w lesie.

Tworząc grafikę przedstawiającą owada, pomyślałam, że będzie fajnie pasował do poprzedniej tapety – tropikalnych liści.

Pamiętacie, jak wspominałam o serii związanej z owocami? Długo biłam się z myślami, czy nie wykorzystać plakatów z arbuzem i cytryną, aby powstały właśnie tapety na telefon. Po dłuższych rozmowach ze sobą postanowiłam zająć się bardziej żywą przyrodą. Taką, która chodzi, lata, a nie tylko statycznie rośnie. Tak oto decyzja padła na tapety na telefon z owadem. Wygląda na to, że zasłodziłam się owocami.

Tapety na telefon z owadem

W planach z początku było o wiele więcej tapet. Zwyciężył jednak rozsądek i chyba lepiej mniej a częściej niż dużo od razu. Poza tym, kiedy wpadłam na pomysł z napisem o śmiechu, reszta owadów przestała dla mnie istnieć. Daje mi nieźle w kość ten miesiąc. Znowu zaczęła odzywać się moja ręka, ale to pewnie przez pogodę. Do tego psychicznie jestem trochę zdołowana, ale walczę i pracuję. Poddawanie się jest najgorszym rozwiązaniem.

 

tapety na telefon z owadem

Dajcie znać, czy moja wersja owada sprawiła, że je bardziej polubiliście.

Tapety na telefon z owadem sprawiły mi trochę problemów. I tak jak łatwo jest to technicznie narysować, tak ich kolorystyka… Znowu się okazuje, że nie tak łatwo jest zamknąć w kodzie szesnastkowym otaczającą nas rzeczywistość.

Próbowałam ożywić trochę owada czerwony kolorem, ale… Nie wiem czemu, nie pasuje mi on do niego. W lesie podobne owady widzi się zazwyczaj w ciemnych barwach, bardziej zlewających się z otoczeniem. Mój może nie do końca się zlewa. On bardziej wpada w wiosenną kolorystykę lasu niż letnią.

  • Ta tapeta z napisem jest super! Nie pomyślałam, że owady mogą być tak świetnym motywem przewodnim. Z chęcią wyląduje na moim telefonie, bo akurat szukałam czegoś nowego. :)

    • Obawiałam się publikując robaka, ale widać, że było warto. :)

  • Za robalami nie przepadam, ale te są wyjątkowo sympatyczne :)

    • Starałam się, aby je można było polubić. :)

  • Robale zdecydowanie nie dla mnie :)

  • Hihi, nawet urocze :D Chociaż na żywo nie lubię :D

  • Ja z reguły jak już zmieniam takie elementy, używam zrobionych przez siebie zdjęć, ale te bardzo wdzięcznie wyglądaja!

  • Zdecydowanie bardziej kupił mnie robak z napisem, chociaż w telefonie cały czas uporczywie korzystam ze zdjęcia ślubnego jako tapety (oh, jakie to babskie…).
    Z tym, że nie dodałaś czerwieni to bardzo dobra decyzja – w takiej wyważonej kolorystyce jest to o wiele bardziej przyjemne.

    • Na tapetę patrzymy najczęściej, musimy ją więc lubić. Zdjęcia ślubne to jedna z lepszych tapety. :)

  • Uroczy Pan Żuczek :)

  • Żuczki są świetne:) Wolę podziwiać je w Twojej wersji niż na żywo;)

    • Na zdjęciu czy grafice nawet można pogłaskać. ;)

  • Wygląda jak chrabąszcze, na które moje koty uwielbiają polować wieczorami ;).

    • Ustaw tapetę na telefon, może i na niego zapolują. :)

  • Nie przepadam za owadami, ale ta tapeta mnie strasznie urzekła :D
    Pozdrawiam <3<3<3

  • Żuczki są przesympatyczne :D boje się owadów jak typowy mieszczuch, ale ten skradł moje serce :)