Postanowienia noworoczne, które naprawdę można dotrzymać

postanowienia noworoczne

Mam kilka złych wspomnień, jakimi są postanowienia noworoczne. Może gdybym wtedy zdecydowała się na coś oklepanego, jak nauka języka, schudnięcie, regularne ćwiczenia i tym podobne, miałabym do postanowień inne nastawienie. Kiedyś mówiłam ogólnymi frazesami, nie ten jeden raz. To, co się spełniło, było nierozsądne. W tym roku postanowiłam dać sobie kolejną szansę.

Zaczęłam od spisania wszystkiego, co mi przyszło do głowy. Potem podzieliłam to na postanowienia duże, małe i te, mało bezpieczne dla mnie.  Wiem, że brzmi to dziwnie, ale uwierzcie, nie zawsze mamy dobre pomysły na postanowienia. Ważne dla mnie przy wyborze ostatecznych postanowień było, aby one nie były typowymi postanowieniami. Coś, co mogłoby wykiełkować w każdym innym momencie roku.

Wybieram świadomie słodycz lub robię je sama

Wbrew pozorom nie przyświeca mi tu chęć schudnięcia. Dla mnie będzie to pozytywny skutek uboczny. Kierował mną mój przymus rezygnacji z glutenu. Miałam w  zeszłym roku tendencje do kupowania gotowych produktów, nie oszukujmy się, z nieciekawym składem.

Postanowiłam zacząć zwracać większą uwagę na skład produktów, jeżeli już kupuję je w sklepie. Może batony typu raw? Poza tym mam w planach testowanie różnych przepisów, zabawę w kuchni. Internet aż kpi od przepisów i grzechem byłoby nie spróbować. Dodatkowy plus, mam kontrolę nad ilością cukru, jaki dodaję.

5 minutowe poranne rozciąganie

Ile razy ja już podchodziłam do regularnych ćwiczeń? Nie umiem już policzyć. Pół biedy, kiedy rezygnowałam z powodów zdrowotnych. Zdarzało się jednak i z lenistwa rezygnować. Znalazłam pewien schemat, któremu wystarczy poświęcić 5 minut po wstaniu z łóżka.

→ Najpierw rozciąganie szyi oraz robienie kilku okrążeń głowa w obie strony.

→ Wyciąganie rąk jak najmocniej w górę.

→ Wymachiwanie rękami w różne strony. Uwaga, można się poobijać. (śmiech)

→ Już na koniec. Stają w lekkim rozkroku wyciągamy ręce, jak najmocniej w górę i bardzo powoli staramy się położyć je na podłodze. Po kilku sekundach skłonu wracam powoli do postawy stojącej.

Poszukiwanie motywacji do pracy, ćwiczeń

Bez względu, o której płaszczyźnie mówimy, zawsze zdarza nam się gorszy moment. Zupełne zniechęcenie do wszystkiego, jedynie z chęcią leżenia w łóżku. Warto pomyśleć o kilku działaniach zachęcających nas do pracy czy ćwiczeń w danym dniu.

→ Przy śniadaniu warto spojrzeć na to, co na dany dzień zaplanowaliśmy lub, jeżeli takich nie mamy, stworzyć je.

→ W drugiej kolejności wyznaczyć sobie jakiś mały cel. Nie od razu napisania np. całego post, a jednego czy dwóch akapitów. Osiągając ten cel, motywacja do dalszej pracy przychodzi sama.

→ Ostatnie to przygotowanie swojego miejsca pracy. Wiadomo, nie zawsze możemy sobie na to pozwolić, ale zróbmy co w naszej mocy, aby było idealne. Cisza, muzyka, telewizja…

Małe kroki w poszukiwaniu idealnej pielęgnacji

Wybieram kosmetyki do pielęgnacji cery pod wpływem impulsu. Gdzieś coś zobaczę, przeczytam i już lecę do sklepu na zakupy. Z pielęgnacją twarzy nadal pod górkę, zyskały za to ręce, stopy. Mam coraz ciekawsze „żele” do mycia ciała.

Nie umiem znaleźć czegoś dla siebie. Ostatni rok za bardzo musiała dopasować pielęgnację do hormonów. Zmieniało się to czasami na tyle szybko, że nie miałam nawet okazji dobrze kosmetyku przetestować, a już coś był z nim nie tak. Miesiąc to niewiele, a już odstawiałam i szukałam czegoś innego. Może w tym roku znajdę coś w miarę uniwersalnego lub unormuję swoje hormony.

Popracuję nad swoim jadłospisem

O glutenie wiem już od kilku lat, ale z organizmem nie jest jeszcze idealnie. Przede mną jeszcze długa droga, aby wykluczyć to, co mi szkodzi. Nie ukrywam, nadal robię to „na oko”. Straciłam przy tym już sporo pieniędzy na bezowocne badania. Może czekają mnie wizyty u lekarza.      A może to czas na ponowną wizytę u dietetyka i rozmowę. Wiem jedno, muszę zacząć robić porządki w swoim organizmie. Ciężko podejmować decyzje co zjeść, kiedy nie wie się co można a czego nie.

Postanowienia noworoczne nie są takie straszne, a tym bardziej trudne do ich zrealizowania. Wystarczy ustalić je w taki sposób, aby były dla nas jasne, ale i nieskomplikowane do realizacji. I, co najważniejsze, takie, abyśmy nie mieli do siebie pretensji, że nam nie wyszło.