Ponadczasowe logo, 5 charakterystycznych cech

ponadczasowe logo

Nie chcę skłamać, ale do tekstu o ponadczasowym logo podchodzę chyba już od miesiąca. Pomijam ten fakt, że szewc bez butów chodzi. Chociaż z drugiej strony głupio pisać o czyś, nie posiadając tego.

Patrząc od technicznej strony, logo jest tylko jedną ze składowych całej wizualnej kreacji. Jeżeli nie ma być czarne lepiej nie zabierać się za nie przed określeniem palety kolorów. Znaczy jak najbardziej za wstępne szkice, ale nie ma co się spinać, że musi być gotowe na początku. Na ponadczasowe logo warto poświęcić więcej czasu w sensie, częściej je zmieniać na początku. Na początku budowania marki pół roku nas nie zbawi, a jest to dobry moment na sprawdzenie, czy pomysł wpada w oko. Mając już coś zbudowane, wizualne zmiany są nie tylko trudniejsze, ale bardziej bolesne.

Ponadczasowe logo

[1] Prostota

Nazwę zapomina się szybciej niż obraz. Tworząc logo, warto pomyśleć, czy da się je narysować z pamięci. Najlepiej, aby było kojarzone, nawet jeżeli rysuje to osoba, która nie ma do tego zdolności. Najczęściej drużyny sportowe mają super loga, ale z masą detali, których się nie narysuje z pamięci. Oczywiście tutaj są inne zasady projektowania, ale chodzi mi, o przykład na coś skomplikowanego. Spróbujcie sobie przypomnieć logo drużyny, ale z każdym detalem. Udało się? Zapewne nie. Na ulotkach, produktach, gazetkach i tym podobnych miejscach będzie logo. Ono zostanie zapomniane tak, jak drużyn, jeżeli się nimi nie interesujemy.

[2] Związek z tematem

Projektując logo, musimy cofnąć się do starożytnych czasów, kiedy hieroglify opowiadały historię. Ten jeden obrazek wyciągnięty z całości potrafił zastąpić tysiące słów i każdy zainteresowany wie, o co chodzi. Słowo klucz „zainteresowany”. Projektując ponadczasowe logo, musimy mieć na uwadze, do jakiej grupy je kierujemy. Hieroglify miały swoją grupę docelową, a do tego opowiadały bardzo dużo jednym obrazkiem.

[3] Tradycja

Wiecie, jaka panuje teraz moda przy tworzeniu logo? Ja nie mam pojęcia. Gdzieś jednak widać te „trendy” wśród osób zaczynających i chcących mieć od razu swoje logo. Mówiąc o tradycji, chodzi mi o zaprojektowanie czegoś, co nie podąża za modą. Mimo pokoleń odbieranie np. kolorów nie ulega zmianie, a logo czasami zmienia się o 180 stopni. Subtelne zmiany są fajne, ale trzeba zacząć od dobrej podstawy – zbudować swoją tradycję.

W pewnym sensie hafty dla danego regionu są takim logo. Kwiatek może mieć bardziej okrągłe płatki niż te 50 lat temu, ale zestawiając te hafty ze sobą, nie mamy wątpliwości, że to ten sam region. Jedyne zmiany to np. z 4 liści robi się 5 na łodyżce, bo akurat lepiej w danych czasach wpada to w oko. Nie ma jednak zmiany kształtu tego liścia.

[4] Wyróżnienie

Zazwyczaj w logo takim wyróżnieniem jest jakaś grafika. Może żyć własnym życiem – bez napisu – a i tak każdy wie, o jaką markę chodzi. Nie na każdym produkcie mieści się cała nazwa. Warto pomyśleć o ozdobieniu np. pierwszej litery nazwy. Taki zabieg nie tylko wyróżni i będzie samodzielnie żył, ale nie trzeba przejmować się dodatkową oprawą wizualną – obrazkiem.

[5] Rozmiar

Na koniec najmniej artystyczna część projektowania ponadczasowego logo, ale równie ważna co pozostałe.

Wiem, że na początku jest to niezwykle trudne, ale musimy, choć orientacyjnie wiedzieć jakie wielkości logo będą nam potrzebne. Co z tego, że logo będzie rozpoznawalne, jeżeli w kratce 1 na 1 cm nikt go nie rozczyta? Może trochę przesadzam ze zmniejszeniem, ale robiąc projekt, nie wybieramy skrawka panieru a cały arkusz. Często dopiero po skończeniu daną rzecz zmniejszamy i okazuje się, że nie tylko praca, ale i projekt jest zmarnowanym czasem.

Nie chcę też tutaj przekonywać Was do brania jak najmniejszej kartki. Trzeba mieć jednak na uwadze, jakie rozmiary logo w przyszłości będzie przybierać.

Trochę prywaty, czyli mam nadzieję, że spodobała Wam się moja forma. Mogłam z tego wpisu zrobić słup oklejony różnymi markami dla przykładu ponadczasowego logo, ale… Jak już wspominałam, chcę odczarować to dość wzniosłe i trudne słownictwo. Chcę pokazać, że wszystko już było i jest, wokół nas, a tylko jest przerysowane słowami, aby tylko „eksperci” wiedzieli, o co chodzi.

  • Wszystkie cechy ktore wskazalas sa niezbedne do stworzenia odpowiedniego logo. A z tym szewcem 😂 moze wpis bedzie natchnieniem do pracy nad wlasnym logo?

    • Jak sprawdzi się obrany kierunek, myślę, że powstanie odpowiednie logo.

  • Jestem właśnie na etapie projektowania logo do aplikacji także bardzo się cieszę że trafiłam na Twój tekst. Wezmę sobie Twoje rady do serca.;)

  • Wszystkie elementy, o których piszesz są bardzo ważne. Nie ma nic gorszego, niż „wydziwniane” logo, które jeszcze nie do końca związane jest z tematem. Właśnie prostota, a zarazem efekt wyróżnienia się, są bardzo ważne.

  • Mi się podoba, gdy logo jest proste i zwyczajne. Nie mam daru do dobierania i łączenia ze sobą kolorów, więc gdy mam coś nowego zaprojektować do nowego przedsięwzięcia to mam z tym duży problem. Zawsze siedzę i przeglądam internet w poszukiwaniu inspiracji :)

  • Zdarza mi się tworzyć loga, więc z ciekawością przeczytałam i zapamiętam wskazówki :)

  • Logo to wbrew pozorom nie taka prosta sprawa. U mnie najczęściej powstaje ono z jakiejś wielkiej burzy w małej szklance wody. A i tak efekt jeszcze nigdy mnie dostatecznie nie zadowolił. Po prostu czasami lepiej oddać robienie takich rzeczy w ręce ludzi, którzy się na tym znają. :)

    • Masz rację z tym oddawaniem, ale jak już wcześniej we wpisach wspominałam, warto zapoznać się z tym wszystkim, aby wiedzieć, czego oczekiwać.

  • Dlatego właśnie moja KinoŚwinka zostanie po wsze czasy chyba :)

  • Siła tkwi w prostocie :) Zawsze pasuje :)

  • Krótki i rzeczowy post, który wielu może się przydać. Niestety ludzie z reguły nie zastanawiają się nad praktycznością tego logo. Wpadną na jakiś pomysł, zainspirują się obrazkiem czy zdjęciem, bo mają z tym dobre skojarzenia i nie zastanawiają się, jak w przyszłości będzie można je użytkować i czy koresponduje z treścią.

    • Jak uzmysłowią sobie, że nie pasuje — zmieniają. Wtedy człowiekowi wydaje się, że zna markę, ale coś mu nie pasuje. Takie drastyczne zmiany po czasie odstraszają.

  • Temat dla mnie. Właśnie jestem w fazie testowania różnych opcji jeśli chodzi o logo. Ciągle coś zmieniam – kształt, kolor. Juz mam tego trochę dość ;).

    • Twoje obecne logo bardzo mi się podoba! :) i w ogóle blog jakoś tak lżej wygląda :) widzę wiosenne zmiany :)

      • Dziękuję:). Na początku, to było dla mnie trochę szokujące – różowe jabłuszko, ale chcę żeby mój blog nie wyglądał jak portal dietetyczny, tylko bardzo kobieco. Nie wiem, czy to dobry pomysł. Wyjdzie w praniu ;).

    • Skąd ja to znam. :) O logo planuję jeszcze kilka wpisów, może pomoże szybciej się na coś zdecydować.

      • Super, może się zainspiruję i wreszcie na cos zdecyduję ;).