Pieczenie chleba w domu + uniwersalny przepis na chleb

pieczenie chleba w domu

Przyglądając się składom gotowego pieczywa bezglutenowego to dość naturalne, że wybieram pieczenie chleba w domu. Gdyby nawet nie czepiając się tych sztuczności, ja jestem po nim prawie zaraz po zjedzeniu głodna.

Drugim aspektem, który skłania do zastanowienia się, jest wielkość bochenka chleba i jego cena. Co ciekawe 2 do 4 bułek kosztuje tyle samo. Chleb wystarcza na trochę dłużej. Objadać się tym nie muszę, więc na ceny aż tak bardzo nie patrzę. W sklepie, za każdym razem, kiedy najdzie mnie ochota na zakup, bardzo wnikliwie czytam skład. Czasami włos na głowie się jeży. Z drugiej strony mam wrażenie, że bez tych polepszaczy i sztucznych dodatków nic bezglutenowego upiec się nie uda.

Pieczywo dostępne w sklepach

O dziwo wyroby bezglutenowe, nie tylko chleb, można kupić w coraz większej ilości osiedlowych sklepików. Duże supermarkety mają już od dawna te wyroby w asortymencie. Niestety to, co jest dostępne, jest dziwnie nadmuchane i piaskowe. Okazjonalnie można zjeść. Ja jednak przy trzecim posiłku zaczęłam wymiękać. Zresztą w podsumowaniu kwietnia możecie zobaczyć, jak zostałam poczęstowana.

O składach słów kilka

Jestem ciekawa czy ktoś z Was patrzał, z czystej ciekawości, na składy produktów bezglutenowych. Od kiedy musiałam odstawić gluten i, na początku jadłam te gotowce, czytam składy, nauczyłam się o wielu nowych składnikach, jakie można dodać do chleba. Okazuje się, że mąka + drożdże to zdecydowanie za mało, aby upiec chleb.

Co ciekawego znajdziemy w składzie: mąka pszenna bezglutenowa, guma guar, guma ksantanowa, sporo różnych E (pochylone). Cukier, glukozę i syrop glukozowo – fruktozowy w jednym bochenku.

Ja wiem, że to, co jest pakowane na półki sklepowe, ma mieć długi termin ważności, ale… Odstawienie glutenu, w momencie, kiedy trzeba, jest pierwszym krokiem do wyzdrowienia. Czy taki skład chleba prowadzi do zdrowia?

Co powinniśmy zaleźć w chlebie

Bez względu na to, czy gluten musimy odstawić, czy możemy go jeść – zazdroszczę – skład chleba jest bardzo podobny. Powinno się tam znaleźć niewiele składników! Potrzebna jest mąka, woda, drożdże lub zakwas (mogą być oba dodatki), sól i cukier. Można poszaleć i dodać siemię lniane (ziarnka lub mielone), słonecznik, pestki dyni i tak dalej. Tak naprawdę, możemy dodać to, co lubimy. Kiedyś dodawałam podsmażoną cebulę, suszone pomidory czy rodzynki do wersji wytrawnej.

pieczenie chleba w domu

Przy pieczeniu w domu jest trochę zabawy. Trzeba też znać swój piekarnik. Nie osiągniemy pewnie takiego koloru, może też nie kształtu, jaki oglądamy w sklepach. Będzie jednak smaczniejszy i wiemy, co znajduje się w środku. Od czasu do czasu można upiec.

Pieczenie chleba w domu

W sklepach ostatnio ciężko o duży wybór mąk bezglutenowych. Mój ból, muszę szukać takie, które nie mają nawet śladowych ilości glutenu. Wybór jest spory w sklepach, a ceny z nóg nie zwalają, ale te firmy przerabiają też np. pszenice na mąkę w tym samym zakładzie. Czyste mąki to wydatek około 10 zł (zależy od rodzaju, mogą być droższe), a w opakowaniu zazwyczaj nie ma nawet 500 g.

Trochę odbiegłam od głównej myśli. Chodzi o to, że przez mały wybór w sklepach, postanowiłam zamówić mąki w sklepie internetowym. O zgrozo, biorę prawie wszystko, czego nie znam. Ściągając ze sklepowej półki mam większą kontrolę nad ilością kupowanej mąk. Tłumaczę sobie, że lepiej wziąć więcej, w końcu płacę dodatkowo za przesyłkę.

pieczenie chleba w domu

 

Pieczenie chleba w domu nie jest trudne i mówię tu o tym bezglutenowym. Nie mam też specjalnego pieca (są takie, z parą wodną czy coś takiego), a wychodzi zawsze smaczne, o ile nie eksperymentuję za dużo. Wystarczy rozrobić drożdże, dodać mąkę i odstawić w foremce do wyrośnięcia. Jedyną różnicą jest fakt, że przy mąkach bezglutenowych lepiej pomieszać dwie różne. W klasycznej wersji jest np. chleb pszenno–żytni, a tu gryczano–owsiany. Mąki w proporcji pół na pół. Bułki są większym problemem, ale to już temat na osobny post. Nie wiem, czy pieczecie chleb w domu. Do każdej mieszanki mąk, można dodać ulubione dodatki. Przerabiałam już pestki dyni, słonecznika, smażoną cebulę, suszone pomidory, nasiona chia i dalej nie pamiętam, tyle tego było. Bez względu na wersję chleba, fajnym pomysłem jest dodanie siemienia lnianego.

Inne wypieki podobne do chleba

Co kupuję z gotowców, nie patrząc na skład? Precle! Inne produkty bardziej okazjonalnie i przemyślanie lądują do koszyka. Spód do pizzy już też robiłam np. z ryżu czy batatów, ale to z lenistwa do mieszania mąk. Uwielbiam eksperymenty, ale… Jestem już na etapie, że wolę oddać dla kur nieudany wypiek niż starać się zastępować mąkę w wypiekach, które na niej bazują. Już wystarczy, że muszę odstawić gluten, jeszcze mam mąkę. Bułki czy inne wypieki są trudne, ale kury jeszcze od moich eksperymentów nie pozdychały. A uwierzcie, był moment, kiedy znosiły nawet jajka bezglutenowe,  przejadając tylko moje wypieki.

Przepis na uniwersalny chleb

Wbrew pozorom, pieczenie chleba bezglutenowego praktycznie nie różni się od pieczenia tego na zwykłej mące. Jedyne co, są używane inne mąki i może trzeba uważać na drożdże. One też potrafią mieć gluten, zgroza.

• 300 g mąki (w wersji bezglutenowej koniecznie dwie mąki w dość równych proporcjach)

• 20 g świeżych drożdży / 5 g suchych (do wersji bezglutenowej podwójna ilość)

• ok. 200 ml wody

• 1 łyżeczka soli i cukru

• dowolne dodatki

Przygotowanie:

1 | Drożdże mieszamy z letnią wodą, cukrem i 2 czubatymi łyżkami mąki. Tak powstałą miksturę odstawiamy w ciepłe miejsce, aby przynajmniej podwoiła swoją objętość. Przy dużej ilości drożdży czas jest krótszy i mogą wyjść z miski. Suszone często dodaje się do mąki, nie muszą osobno wyrastać.

2 | Mieszamy mąkę z drożdżami i dodajemy wodę. Z wodą zawsze jest ciężko i trzeba samemu wyczuć moment. Nawet kupując mąkę tej samej firmy (równie dobrze pszenną), może się okazać, że do jednego opakowania trzeba było więcej wody, do drugiego mniej. Dodajemy dowolne dodatki np. ziarna słonecznika.

3 | Ciasto można zostawić w misce do wyrośnięcia, a dopiero potem przełożyć do foremki i znowu zostawić do wyrośnięcia. Wersja dla bardziej leniwych (często dla mnie) ciasto przełożyć do foremki i zostawić do wyrośnięcia.

4 | Piekarnik nastawiamy na grzanie góra dół, na 180 stopni. W zależności od piekarnika po 20 – 30 minutach chleb będzie upieczony, a może potrzebować więcej czasu.

Mam nadzieję, że udowodniłam, że pieczenie chleba w domu bez glutenu nie jest trudne i praktycznie niczym nie różni się od wersji z glutenem. Dobra, tylko mąkami. Jeżeli nie kombinuję, chleb z tego przepisu zawsze wychodzi smaczny. Do 3 dni zachowuje świeżość. A Wy pieczecie w domu chleb? Macie jakieś ulubione dodatki?

  • Bardzo lubię domowe pieczywo :) Jest dużo lepsze niż sklepowe :)

  • Mam w domu maszynę do pieczenia chleba i niestety stoi nieużywana. A to jest super sprawa, bo wystarczy wrzucić do niej składniki i ustawić odpowiedni program. Mało tego można wieczorem ją nastawić, żeby upiekła chleb na rano, na konkretną godzinę. Muszę odkurzyć tę maszynę i sprawdzić czy jeszcze działa. Dobrej jakości pieczywo to niestety rzadkość. Czasem jak człowiek patrzy na skład, to można się za głowę złapać. Ja kiedyś robiłam chlebek gryczany. W skład wchodzi tylko kasza niepalona i woda ( ew. sól). Bardzo go lubiłam.

    • Sama zastanawiałam się nad zakupem takiej maszyny. Trafiłam jednak na różne opinie co do jej wykorzystania przy wypiekach bezglutenowych. Cena trochę za wysoko na zakup w ramach eksperymentu. A za chleb gryczany jakoś nie mogę się zabrać. Widziałam przepis, gdzie jego przygotowanie trwa chyba z 2 dni. Jakieś namaczanie, czekanie i coś jeszcze.

  • U nas mój tata kiedyś często piekł chleb, ale szczerze, to nie bardzo mi smakował ten z mieszanek.

    • Jak jeszcze jadłam normalnie, zwykły chleb z mieszanek robiony nie był. Było jak teraz, czyli normalnie z mąki samemu się mieszało.

  • Ja często piekę chleb w domu. U mnie nikt nie musi jeść produktów bezglutenowych, więc robię chleb z mąki pszennej albo żytniej. Wiadomo, domowy najlepszy :)

  • Do tej pory na Wielkanoc piekłam chleb. Swój pierwszy, chyba były podobne proporcje, jednak trochę inaczej robiony. Też wyszedł dobry i robiłabym częściej, jednak czasowo już nie wyrabiam. W planach mam wkrótce bułki.

    • Robisz mi apetyt na bułki. :) Muszę spróbować jeszcze raz.

      • Ja właśnie zapomniałam, a planowałam zrobić na sobotę :D

  • Nigdy nie robiłam sama takiego bezglutenowego, ale to prawda sporo w tych kupnych jest zbędnych dodatków. Kiedy byłam na diecie bezglutenowej jadłam takie chlebki kukurydziane bo tylko one miały w porządku skład.

    • Też czasami jadam, ale na dłuższą metę ciężko się skłonić do jedzenia. Ja chyba lubię eksperymenty z tymi dziwnymi mąkami. :)

  • Muszę koniecznie wreszcie spróbować. Zawsze jak zobaczę jakiś przepis to tak mówię, ale teraz już na pewno :)

    • Warto dla siebie się pobawić w pieczenie. Inny smak. :)

  • Pycha :) Uwielbiam domowy chlebek, co prawda nigdy nie próbowałam takiego bezglutenowego, ale kto wie?

  • Współczuję nietolerancji glutenu :( Ja bez niego żyć nie mogę i na pewno strasznie bym się podłamała, gdybym miała go odstawić.
    Bardzo fajnie, że eksperymentujesz i udaje Ci się przygotować domowe wypieki :)

  • Kocham piec chleby w domu. Ostatnio wiele eksperymentuje i dzięki temu moi przyjaciele mają stałe dostawy świeżego i pysznego pieczywa ;). Całe szczęście gluten mnie nie boli więc mogę rozwinąć skrzydła jeszcze bardziej ;).

    • Byśmy się może dogadały. Ja mam ostatnio długi ogon do eksperymentowania, a tak bym Cię namawiała na wypieki bezglutenowe. ;)

      • aja ma, swoje przekonanie do glutenu, odstawienie glutenu zrobiło mi więcej szkody niż pożytku. Po przywróceniu glutenu moja flora bakteryjna odżyła, a później się okazało, że to nie przypadek i badania potwierdzają, że jak nie mamy celiakii to potrzebujemy glutenu.

        • Nie tylko z powodu celiakii trzeba go odstawiać. Nie wiem, jak jest z nietolerancjami. Ja mam silną alergię na niego. Mam mimo to jeść gluten, bo nie mam celiakii?

          • Nie no jak masz alergię to zupełnie nie powinnaś go jeść, bardziej chodzi mi o modę na odstawianie glutenu bo tak… ludzie się nie badają, nie robią testów ale odstawiają gluten. Ja odstawiłam i miałam z tego tylko problem.

          • Wierzę Ci, wczoraj też ktoś pisał, że miał skutki uboczne z odstawienia glutenu. Nie ma co ukrywać, zboża są nam potrzebne. Ja nie wiem, czy nie przez to, że musiałam odstawić zboża, nie mam problemu z niedoborami witaminy B. Jednak zboża mają najwięcej, a ja jeść nie mogę. Będę niebawem z lekarzem konsultować.

          • Wiesz czasami tak jest, że odstawienie na jakiś czas pomaga, a poza tym można później powoli wprowadzać różne zboża. Np. bardzo bezpieczny jest owies, bo czasem alergia nie jest na sam gluten ale np. na dany rodzaj zboża. Poza tym jak robiłam testy na nietolerancje to wyszły mi np. jajka i mleko krowie. Zrobiłam absolutne wykluczenie tych dwóch elementów na kilka miesięcy, co było drogą przez mękę ale ostatecznie jajka w ograniczonej ilości mogę jeść znowu, a na mleko mam niestety zakaz chyba dożywotni i co ciekawe tylko na mleko bo np. sery jeść mogę. Wszystko jest kwestią indywidualną.

          • U mnie niestety gluten. Potrafię nawet wyczuć, że w produkcie jest więcej niż tylko śladowe ilości. Na te śladowe jednak okazjonalnie sobie pozwalam. Nie narzekam, ale nie polecam nikomu, kto nie musi. Mleko potrafi być problematyczne.

  • My też pieczemy chleb w domu, też bezglutenowy. Zgadzam się co do smaku gotowych paczkowanych chlebów, jednak czasami właśnie nimi trzeba się posiłkować…Czy gotowymi wyrobami z piekarń, np. Putki, Hert.

    • Myślałam o zamówieniu z piekarni Putka, ale musiałabym sporo zamówić, aby opłacała mi się przesyłka, a ja sama tego nie zjem. Nie wiem czy zamrożone i potem rozmrożone dalej byłoby smaczne.