Moje dwie najlepsze torebki

najlepsze torebki

Kiedyś kupowałam prawie każdą torebkę, jaka wpadła mi w oko. Kiedy się znudziły, lądowały w koszu. Mam jednak od kilku lat dwie torebki, które długo nie doczekają się emerytury.

Najlepsze torebki powstały, kiedy potrzebowałam czegoś pasującego do butów. Wiem, że to staromodne i już tak się na co dzień na to uwagi nie zwraca, ale kilka lat temu wolałam mieć coś pasującego. Po zmianie butów myślałam, że uszytych torebek już nie będę nosiła. Bardzo się pomyliłam. Trampki zostały ze mną do dzisiaj i nawet jeżeli nie są niebieski, noszę jeansową torebkę. Trochę inaczej jest z drugą. Dopiero uczę się zestawiania z pozoru niepasujących do siebie rzeczy.

Jeansowa torebka

Idealna torebka na co dzień, choć do zimowej kurtki nie za bardzo pasuje dla mnie. Jest bardzo pakowna, chociaż nie mieści formatu A4. Torebka jest zapinana tylko na zatrzask na klapie. Nie posiada też żadnych przegródek w środku. Bardzo poręcznym rozwiązaniem są znajdujące się na klapie kieszenie.

Jeansowa torebka została zrobiona ze spodni. Kieszenie zostały specjalnie wycięte. Z początku miały być tylko ozdobą, okazały się bardzo przydatne. Nie wszystkie jednak torebki kiedyś w koszu wylądowały. Znalazła się jedna do pocięcia, dzięki czemu rozwiązał się problem zaczepienia paska.

najlepsze torebki

Beżowa torebka

Torebka mieści telefon, chusteczki, klucze, kartę, szminkę… Mimo swoich niewielkich gabarytów jest bardzo pojemna. Pasuje do eleganckich stylizacji, ale także do tych codziennych z np. trampkami. Klapa na torebce jest tylko ozdobą. Do zamykania został wszyty zamek. Za racji specyfiki, zrobiona z włóczki, ma wszytą jasnoróżową podszewkę.

Ta torebka powstała w ciągu kilku dni na szydełku do butów, jako dopełnienie stylizacji na wesele. Pamiętam, to były czasy, kiedy zupełnie inaczej patrzałam na modę. Trochę wstydzę się tamtych czasów, ale ważniejsze, że została mi po nich przepiękna torebka. Chociaż przez kilka lat szukałam wymówek, dlaczego nie pasuje mi do danej stylizacji.

najlepsze torebki

Tak prezentują się moje najlepsze torebki. Jestem ciekawa, jakie Wy posiadacie perełki.

  • Obie prze-urocze! :)

  • Bardzo mi się podoba ta jeansowa torebka!<3 Nie przywiązuję jakoś dużej wagi do torebek, właściwie noszę je sporadycznie :D od wielkiego dzwonu, ale ta niebieska bardzo mnie urzekła. :)

    • Ja trochę częściej, nie mam obecnie gdzie chować telefonu. :)

  • Bardzo podobają mi się te torebki, są niezwykle oryginalne:) Zwłaszcza zauroczyła mnie ta robiona na szydełku. Jest śliczna!

  • Długo miałam bardzo podobnie z butami, kupowałam je na potęgę. Widziałam, przymierzałam, brałam, a później kurzyły się w szafie. Z niektórych rzeczy trzeba wyrosnąć, choć miłość do butów pozostała we mnie do tej pory.
    Rok temu będąc w Stanach, zainwestowałam w idealną torebkę. Czarną, klasyczną. Nie nosiłam jej przez rok, bo nie chciałam zniszczyć, a odkąd wyciągnęłam z szafy… Cóż, nie rozstaję się nawet na jeden dzień!

    • Dobrze znam to uczucie, że nie chce się czegoś zniszczyć, bo szkoda. Ostatni rok mam tak chyba najbardziej z ubraniami. Jeszcze pracuje nad zmianą nastawienia.

  • Ciekawe, na pewno oryginalne, bo jedyne w swoim rodzaju i nikt inny takich nie ma:) Ja osobiście nie przepadam za niewielkimi torebkami, wolę takie, w których zmieści się pół komody ;)

    • A ja mam w drugą stronę. Nie przepadam za dużymi torebkami. :)

  • Jeansowa torebka jest bardzo ładna, ale ta beżowa jest GENIALNA! Uwielbiam takie torebki :)

  • Super, trzeba mieć talent, żeby przygotować takie cudenka :) Oryginalne torebki

  • Też kiedyś uszyłam torebkę z jeansów :D A na szydełku zrobiłam sobie mały plecaczek – w latach 90. takie plecaki o workowatym kształcie były bardzo modne, zresztą teraz znowu wróciły do łask :) Rzeczy wykonane własnoręcznie to zdecydowanie niezapomniane i jedne z tych ulubionych :)

    • Tylko ich wtedy zazwyczaj najbardziej szkoda nosić, aby nie zniszczyć. :)

  • Genialne! Niesamowity dodatek do stylizacji :)

  • Beżowa torebka jest przepiękna! W sumie teraz wraca moda na makramy, a ona jest bardzo podobna :) Dawno, dawno temu miałam uszytą torebkę z czerwonych sztruksów. Teraz często chodzę z plecakiem – takie przyzwyczajenie, ponieważ przez kilka miesięcy musiałam chodzić o kulach.

    • Sama rozglądam się za ładnym plecakiem, ale nic do mnie nie przemawia.

  • Też kiedyś miałam dżinsową torebkę:) Ta szydełkowa jest przecudna!

  • Podobają mi się obydwie, ale dżinsowa bardzo chętnie bym nabyła <3 Taka luzacka, ale jednocześnie mocno stylowa, dla mnie bomba :)