Feria barw zaklęta w różnych odcieniach koła

koło barw

O kolorach wspominałam już kilka razy, ale jeszcze nie w klasycznym ujęciu – koło barw. Uważam, że tej wiedzy nigdy nie jest za dużo, zwłaszcza że jest bardzo uniwersalna.

Kiedy pisałam jak stworzyć paletę barw, wspominałam już o schematach kolorystycznych. Koła barw tam jednak nie było, a tylko pokazane na zdjęciach kolory ze szczątkowymi opisami. Do klasycznego podejścia do kolorów zabieram się od końca marca. Jako że moim założeniem jest odczarowywanie książkowej wiedzy, długo szukałam, z czego koło barw mogę ułożyć. Nie sztuką jest zrobić je w programie graficznym i zacząć się wymądrzać.

Nawet przy zakupach farb do mieszania czy cieni do powiek warto poznać jakie kolory do siebie pasują i dlaczego tak się dzieje. Mamy barwy określone jako podstawowe – czerwony, żółty i niebieski. Są też barwy pochodne i pośrednie – powstałe w wyniku mieszania. Kiedy popatrzycie na koło barw, zauważycie, że każdy kolor ma kolor dopełniający, tzw. komplementarny. Ten „kontrast” znajdujemy, patrząc na to, co leży dokładnie naprzeciwko w kole dla danego koloru.  Pomieszanie tych barw daje neutralną szarość – ciepły ton jednego koloru znosi zimny drugiego.

Zazwyczaj na kole pokazuje się czyste barwy, np. czerwony. Jest to trochę zniechęcające, bo jednak kiedy dodamy do fioletowego koloru białego, powstaje nam liliowy i wtedy możemy mieć problem, gdzie go na kole umieścić. Kolory występują również w wariantach ciepłych i zimnych. Dobierając kolory, warto kierować się harmonią miłą dla oka.

Koło barw harmonijne dla naszego oka

Harmonia monochromatyczna

Wykorzystywana jest jedna barwa, ale z różnymi jej odcieniami. Wybierając kolory „kawy” lub, jak kto woli, beżowe zaczynamy od koloru waniliowego – bardzo jasnego żółtego. Przechodzimy przez różne brązy, aż do ciemnej czekolady – takiej przynajmniej 90%. Barwa zostaje, czyli ta nasza nie za mocna kawa, a bawimy się tylko odcieniami, parząc ją mocniejszą, słabszą lub dodając mleka.

Harmonia dopełniająca (komplementarna)

Jak już wspominałam, są to kolory znajdujące się po przeciwnych stronach koła barw. Kiedy chcemy bazować tylko na dwóch kolorach, warto właśnie taki wybór wziąć pod uwagę. Barwy przeciwstawne wzajemnie się podkreślają. Dla koloru zielonego pasuje pomarańczowy, a do brązów odcienie niebieskiego. Bo nie mówimy tylko o czystych kolorach. Pomarańczowy to np. odcienie miedzi, czerwieni czy różu, które tak samo dobrze będą pasowały do zielonego.

koło barw

Harmonia analogiczna (kamei)

Są to trzy kolory leżące obok siebie na kole. Nie muszą być odcieniami tego samego kolor, ale mają leżeć obok siebie. Najlepiej tę zależność pokazują małe palety cieni gdzie są 3 lub 4 kolory. Kolory dobierane są tak, aby się uzupełniały i to jest ta analogia kolorów. Co ma wspólnego różowy, czerwony i pomarańczowy? Kolory na kole ze sobą sąsiadują.

koło barw

Harmonia równoboczna (triadyczny)

Mamy nielubianą matematykę i trójką równoboczny, który łatwiej znaleźć na kole barw niż go narysować. Wybieramy sobie jeden kolor, szukamy jego dopełniający odpowiednik i bierzecie dwa kolory w prawo, i dwa w lewo po jego stronach. Kontrast, który tworzą między sobą te kolory, przyciąga oko. Taki układ na kole tworzą np. kolory podstawowe, czyli czerwony, żółty i niebieski. Kolejną tak położoną trójką są kolory pomarańczowy, zielony (dopełniają się) i fioletowy.

koło barw

Harmonia oparta na trójkącie równoramiennym (pół komplementarny)

Tutaj sprawa jest trochę łatwiejsza niż przy trójkącie równobocznym, nawet z rysowaniem na papierze. Znowu obieramy sobie jakiś kolor i szukamy jego dopełnienia – kolor stojący naprzeciwko na kole. Trójkąt zbudujemy, biorąc po jednym kolorze z obu stron znalezionego przeciwstawnego. Naprzeciwko pomarańczowego mamy kolor niebieski. Wybierając niebieski, na kole trojką zbudują wraz z nim żółtopomarańczowy i czerwonopomarańczowy.

koło barw

Mając wiedzę, jak oddziałują na siebie kolory możemy je ze sobą łączyć robiąc to świadomie – kolory nie lubią przypadków. Jakiś remont, zmiana garderoby czy kosmetyczki? Jeżeli to Was nie przekonuje do eksperymentów, jest jeden bezpieczny sposób. Zawsze można wybrać kolory neutralne, np. szarości a do nich dołożyć jeden wyrazisty kolor.

  • Zabawa z kolorami przynsi zaskakujące niekiedy efekty:)

  • No tak, taka wiedza na pewno przydaje się w wielu sytuacjach w życiu. Ja zupełnie nie umiem łączyć ze sobą kolorów. No może poza odcieniami beżu i szarości. Zazwyczaj wszystko kręci się u mnie właśnie wokół tego typu barw.

    • Ja bardzo lubię wybierać te neutralne i dorzucać tylko akcent czy dwa koloru.

  • Dzięki! Przydała mi się ta powtórka. Muszę wrócić do regularnego rysowania, zaczyna mi tego brakować. Teoria barw jest super i można o tym gadać i gadać! :) Ja mam tutaj w pracy plastyczkę, która dodatkową wiedzą mnie karmi. Miałam przez długi czas znikome pojęcie o tym.

  • Kolejny inspirujący wpis :)

  • Te oparte na trójkątach są dla mnie najdziwniejsze i najmniej zrozumiałe. :D

    • Ze swojej perspektywy: mi nie bardzo wszystkie kolory wraz z odcieniami do siebie pasują. W teorii powinny pasować, a w praktyce drażnią oko.

  • Zdecydowanie jesteś specjalistką od kolorków :)))

  • Koło barw jest bardzo ważne w tak wielu dziedzinach, a tak bardzo pomijane! Tym fajniej, że o tym piszesz. Sama od dwóch miesięcy zbieram się do spisania podobnego tekstu, ale w kontekście fotografii i obróbki zdjęć (czyt. dlaczego zmiana tylko jednego koloru na zdjęciu może skończyć się tragicznie dla całego zdjęcia :D). Dzięki, że przypomniałaś mi o tym – no i skoro już powiedziałam to głośno, to chyba dłużej się już nie da przekładać tego ;-)
    Pozdrawiam Cię ciepło!
    Sit

  • Małgosia K.

    Właśnie ćwiczyłam tworzenie kół barwna kolorach podstawowych akwareli. Bardzo mi się przyda Twój post,znacznie poszerza moją wiedzę na ten temat i mobilizuje do dalszych eksperymentów kolorystycznych :)