Kalendarz na WRZESIEŃ 2016 do wydrukowania

kalendarz na WRZESIEŃ 2016

Naprawdę to już wrzesień? Dobra, patrząc za okno, wierzę, ale w innym przypadku uważam to za dobry żart. Nie będę rozliczać czasu od początku roku, ale gdzie uciekł sierpień?

Przez to swoje nowe miejsce i związane z nim plany mam wrażenie, że sierpień przesiedziałam przed laptopem. Najgorsze jest to, że nie zrealizowałam wszystkich zaplanowanych rzeczy. Archiwum bloga nadal w rozsypce, a ja zajmuję się nowymi planami na przyszłość.

Z drugiej strony cieszę się, że mamy już lada dzień wrzesień. Nadchodzi upragniony wyjazd. Liczę na to, że zrobię setki zdjęć, pokazując piękne rodzinne strony. Wiem też, że nie ucieknę od pracy. Postaram się w wolnych chwilach usiąść i redagować stare posty, aby po powrocie okrasić je tylko dodatkowymi zdjęciami i puścić w eter. Planuję pracujący urlop. Zobaczymy, jak mi to wyjdzie w praniu. Teraz bardziej chcę się skupić na bieżących wpisach, aby mimo mojej nieobecności regularnie się pojawiały.

Kalendarz na WRZESIEŃ 2016

kalendarz na WRZESIEŃ 2016

kalendarz na WRZESIEŃ 2016

 

Najlepszym wyborem jest kartka w formacie A4. Kalendarz przygotowałam w skali szarości, bo wierzę, że u każdego z Was i tak stanie się kolorowy. Jeżeli nie kratki staną się feerią barw, to może, chociaż pokusicie się o pokolorowanie rysunku. Wiecie, że on specjalnie pod chwile radości przygotowany, prawda?

Wypełnianie kalendarza

Tak, jak już powtarzam od początku roku. Kalendarz może być klasyczny, może stać się plannerem. A jego uzupełnianie jest dowolne. Moje pomysłu:

• Często obok obrazka zapisuję sobie najważniejsze cele na dany miesiąc. Zostawiam też trochę miejsca na to, o czym nie mogę zapomnieć. Skleroza to nie choroba PESEL-a.

• Kiedyś już pytałam i dlatego oznaczone na kolor zostały tylko niedziele. Niby można wywnioskować z układu, kiedy one są, ale kolor pomaga naszym oczom w lepszym skupieniu się na datach.

• Tabelka jest tak skonstruowana, aby było pod nią miejsce na jeszcze kilka zapisków. Zdarza mi się tam czasami wcisnąć jakieś notatki. Częściej jednak są tam zapiski związane z kolejnym miesiącem – tym razem mowa o październiku.

Który kalendarz na wrzesień wybieracie dla siebie?

  • Milena | Monotematyczna

    Uwielbiam tego ludzika, który jest motywem przewodnim Twoich kalendarzy! <3 Sprawia, że Twoje plannery wśród tych wszystkich są oryginalne, bo mają coś więcej niż tylko krateczki do uzupełnienia. Bardzo podoba mi się ten w wersji szkolnej i choć szkoła to już nie moja bajka to chyba się na niego skuszę ;)

    • Miło mi to czytać, zwłaszcza że już byłam bliska zaniechać publikacji kalendarza. Pomału czas na zastanawianie się co dalej, rok idzie ku końcowi.

      • Milena | Monotematyczna

        To prawda. Szaleństwo jakieś,ale nie da się tego zatrzymać.

  • Tym razem nie mogę się zdecydować :)

  • Cudowne te kalendarze! Udanego wyjazdu :)

  • Zgłaszam się jako fanka Twoich kalendarzy. Tym razem wybieram opcję nr dwa! Chociaż wersja szkolna też jest bardzo ciekawa. Udanego urlopu! Obyś znalazła idealne proporcje między odpoczynkiem, a tym co do zrobienia :)

  • Kolejne świetne propozycje :) Ta z grzybkami bliższa jest mojemu sercu :) Trzeba się wreszcie wybrać na grzybobranie, bo grzybów w lasach podobno pełno, choć po ostatnich upałach pewnie już ich nie będzie :)

    • Zależy, jak długo te upały będą trwały. U mnie po 2 dniach już chłodniej się robi.

  • Uwielbiam wszystko zapisywać, więc kalendarzy nigdy za wiele :) Super!

  • Śliczny kalendarz, na pewno z niego skorzystam :)