3 powody, dlaczego zdjęcia są ważne kiedy coś sprzedajemy

dlaczego zdjęcia są ważne

Jestem ciekawa czy zdarzyło Wam się ostatnio kupić coś przez Internet bez zobaczenia tego na zdjęciu. Nasuwa mi się w tym momencie jeszcze jedno pytanie. Czy w ogóle ktoś sprzedaje produkty bez pokazania ich na zdjęciach?

Na pewno znacie, słyszeliście, może sami się bawicie na portalu zwanym Pinterest. Miejsce, które bazuje tylko na przekazywaniu informacji poprzez zdjęcia czy grafiki. Kiedy Ben Sildermann zakładał to miejsce, ludzie raczej pukali się w głowę. W ciągu 5 lat z 5000 użytkownicy ilość wzrosła do około 180 milionów. Co prawda w Polsce nie spotykam za bardzo osób promujących się przez ten portal. Coraz więcej jednak osób szukam tam inspiracji. Gdyby nie bariera językowa pewnie można by powiedzieć, że jeżeli czegoś nie ma na  Pinterest, to nie istnieje.

Ilość użytkowników, jak i ogrom informacji, jakie możemy tam znaleźć, pokazuje, że obraz przekazuje najwięcej informacji. Mimo tego, w wielu np. sklepach widać, że coś jest nie za bardzo pokazane na zdjęciu. I nie mam na myśli tej technicznej strony, a pomysł na kompozycję. Sama wiele razy zniechęciłam się do zakupu po obejrzeniu zdjęć produktu. Okazuje się, że zdjęcie jest najbardziej efektownym przekazem.

3 powody, dlaczego zdjęcia są ważne

Tak, jak przy poprzednim wpisie, tak i teraz mam pewne obawy związane z treścią. Przy ponadczasowym logo pisałam, że podejmuję temat, bo szewc bez butów chodzi. Teraz czuję się na siłach, bo jak już wspominałam, nie o techniczną stronę robienia zdjęć mi chodzi. Wiem, że nie są idealne i czeka mnie dużo pracy, ale…

1 | Zdjęcia pomagają nam sobie wyobrazić, jak czegoś używać

Właśnie to jest jeden z aspektów, dlaczego czasami rezygnuję z zakupu. Niby kwestia np. używania torebki jest oczywista. Jeżeli jednak nie możemy jej dotknąć, ciężko po jednym zdjęciu, z  tylko jednego ujęcia wyobrazić ją sobie w ręce. Potrzeba nam jakiegoś złudzenia trójwymiarowości.

dlaczego zdjęcia są ważne

Z drugiej strony, każdy z nas wie, że zdjęcia nie są 100% odwzorowaniem rzeczywistości, ale… dają takie poczucie. Ważne jest zbudowanie tych emocji przez pokazanie prawie namacalnego produktu. Zdjęcia mają tworzyć swojego rodzaju instrukcję obsługi. Nawet to, co oczywiste pokazane w fajny sposób szybciej zachęci do zakupu.

dlaczego zdjęcia są ważne

Robiąc zdjęcia produktów, musimy zastanowić się, jakie wywołają emocje. Cały czas musimy też pamiętać, do kogo produkt kierujemy.

2 | Zdjęcia budują zaufanie

Jak już wcześniej wspomniałam – zdjęcia są swego rodzaju instrukcją obsługi. Zdjęcia np. piórników często pokazywane są z wyposażeniem, mimo że tego wyposażenia w ofercie nie ma. Chodzi o pokazanie gdzie i co można umieścić, aby klient nie musiał się domyślać. Z drugiej strony takie pokazanie pobudza naszą wyobraźnię. Mając przed oczami propozycje, wpadam na więcej zastosowań.

dlaczego zdjęcia są ważne

Kupując np. buty, nie tylko ważne jest obejrzenie detali, ale też tego, jak leżą na nodze. Zdjęcie produktu na nodze buduje zaufanie niż sam but. Zresztą z większością ubrań tak wygląda sprawa. Bardziej przekona nas do zakupu zobaczenie tego nawet na modelce niż rozłożone na podłodze.

Zaufanie budujemy przez złudzenie trójwymiarowości. Przez sprawienie, że produkt jest w jakimś sensie namacalny.

Sprawa budowania zaufania z pokazaniem produktu nie kończy się tylko na rzeczach materialnych. Kupując np. kurs, dobrze jest widzieć jakieś przykładowe wideo z niego, nie tylko to wstępne – promując. Ogólne informacje są potrzebne, ale pokazanie np. jednej lekcji z kursu wpływa na większe zaufanie. Widząc piórnik, ja domyślam się co znajdę w środku. Widząc opis kursu, znowu tylko domyślamy się, co jest prowadzone w jego ramach.

3 | Zdjęcia najszybciej przekazują informacje

Żyjemy w czasach kiedy mało kto, nawet przy ocenianiu kursu, ma ochotę poświęcić 30 lub więcej minut na wyrobienie sobie opinii. Wiadomo, że kiedy człowiek się zainteresuje, poświęci ten czas na poznanie, ale… Trzeba go zainteresować.

Może zdjęcie nie jest idealne, ale chodzi o zobrazowanie sytuacji. Jeżeli o kapciach napiszemy, da to jakiś efekt. Gdzieś tam zacznie się w naszej głowie rysować ich obraz. Jeżeli o nich opowiemy np. w radiu, odpowiednio dobrany głos trochę bardziej zachęci do ich zakupu. A pokazanie zdjęcia? Po ich zobaczeniu zaczynam czuć je na swoich nogach. Nie potrzeba nam zapewnień, że są wygodne czy ciepłe.

Ten szewc jeszcze pewnie długo będzie mnie prześladował. W link związany z postem na blogu szybciej klikniemy, jeżeli zainteresuje nas zdjęcie. Oczywiście jak tak mogę, jesteśmy bardziej świadomi i zwracamy uwagę na tytuł. Zdjęcie zawsze szybciej przyciągnie uwagę, dlatego piszę o prześladowaniu – sama wzorem nie jestem, jeszcze. Niech się usprawiedliwię. Nie każdą treść łatwo oprawić w pasujące zdjęcie okładkowe.

  • Zgadzam się, jedno zdjęcie powie i pokarze więcej niż 1000 słów:).

  • Dokładnie tak! :) Znów zgadzamy się w 1000% :)))

  • Oj, tak, zdjęcia są bardzo ważne. Ja akurat jestem takim dziwnym przypadkiem, bo zawodowo zajmuję się i pisaniem, i fotografią i nawet kiedyś w wywiadzie pytano mnie o to, co jest ważniejsze, obraz czy słowa. Mam na to swoją odpowiedź, ale za długą, by tu opisywać ;)

  • W jedną rzeczą się nie zgodzę – z tytułami postów. Tytuł musi być równie dobry lub nawet lepszy, żeby był klikalny. Samo zdjęcie, nie wiadomo jak dobre, nie wystarczy. Tytuł musi być kontrowersyjny i mocny – i w tą stronę idzie obecna blogosfera.
    Co do samych zdjęć produktowych – trzy razy tak. Mocno tego doświadczam, próbując coś sprzedać na olx lub allegro. Jeśli nie masz ładnych zdjęć (a sama rzecz w sobie jest fajna!), nic nie zdziałasz :c

    • Blogi to dla mnie inna dziedzina, bardziej skłaniam się ku gazetom i portalom informacyjnym. W tej kategorii masz rację, tytuł jest o wiele ważniejszy.

  • Trochę mnie smuci, że teraz zdjęcia są ważniejsze, niż słowo pisane. Takie mamy czasy. Ja w fotografowaniu najlepsza nie jestem, ale cały czas się szkolę. Fotki są ważne na blogu, ale dla mnie tylko jako dodatek.

    • Z blogami dla mnie jest inaczej. Ja je podpisuję bardziej pod, powiedzmy artykuły, więc ważniejszy jest tytuł. O ile nie najważniejszy, zdjęcie to miły dodatek jak piszesz.

  • Zgadzam się, dobre zdjęcie samo w sobie sprzedaje

  • ja bym dodala 4 punkt – zdjecia potrafia zainspirować. nie zlicze ile produktow kupilam dlatego bo podobały mi sie na zjdeciach – np. gdzies na instagramie.

    • Racja. Tez mam takich kilka kupionych rzeczy, głównie w szafie.